logowanie

Symulacja obecności w domu inteligentnym– jak zabezpieczyć budynek, gdy nas nie ma?

tagi tematyczne symulacja obecności
Symulacja obecności w budynku inteligentnym może skutecznie odstraszyć włamywaczy zainteresowanych naszym domem. Spodziewając się, że wewnątrz są ludzie, nie każdy złodziej zdecyduje się na wejście na teren posesji. Jak działa symulacja obecności?

Fot.: Mike Lewinski, CC BY-SA 2.0, flickr.com

Jeszcze kilka lat temu często stosowanym środkiem zapobiegawczym była lampka podłączona do wyłącznika czasowego. Światło zapalało się w mieszkaniu codziennie o tej samej godzinie. Nie było to skuteczne rozwiązanie - nawet krótka obserwacja domu przez złodzieja pozwalała na rozszyfrowanie intencji właściciela. Obecnie systemy są znacznie bardziej zaawansowane.

Jak działa symulacja obecności w domu inteligentnym?

Symulacji obecności w domu inteligentnym jest integralną częścią instalacji elektrycznej, jednak na co dzień jego działanie pozostaje utajone. Automatyka cały czas wykonuje ważne zadanie – „uczy się” zachowań domowników, by w razie ich nieobecności jak najwierniej je odwzorować.

Elementem zintegrowanego systemu symulowania obecności powinny być także rolety, które odsłaniać się będą w odpowiednich godzinach, z uwzględnieniem wschodu słońca. Innym dodatkiem może być także zraszacz trawnika, który nie dość, że zasymuluje obecność właścicieli, to jeszcze zadba o ogródek. Musi być on jednak współdziałać ze stacją pogody – gdy nawadnianie włączy się podczas deszczu, wówczas nawet postronny obserwator nabierze podejrzeń co do bytności domowników.

Symulator telewizora

Wiele osób wieczorami ogląda film bądź program w telewizji. Jeżeli obserwator domu zauważy, że nagle nie widać charakterystycznych błysków, uzna, że mieszkańców nie ma. Można zaprogramować telewizor do codziennego włączania i wyłączania, jednak jest to zbędne zużycie prądu i samego sprzętu, który ma określoną żywotność. Na rynku dostępne od kilku lat jest ciekawy „zamiennik” - symulator telewizora. Składa się on z diod led, migających w losowy sposób, co naśladuje działanie ekranu. Spoza budynku, zwłaszcza przy zamkniętych roletach, trudno jest odróżnić, czy w mieszkaniu faktycznie działa telewizor, czy tylko jego symulator, który zużywa znacznie mniej prądu.

Bezpieczeństwo na odległość

Niektóre systemy pozwalają nie tylko na udawanie obecności, ale też na podgląd domu z dowolnego miejsca, w jakim przebywamy, np. z wakacji na Karaibach. O ile tylko mamy dostęp do internetu możemy otrzymywać wiadomości np. o osobach dzwoniących domofonem. Jeżeli to listonosz lub ktoś znajomy – nie ma powodu do obaw, lecz jeśli zobaczymy nieznaną osobę, może być to sygnał alarmowy. Wówczas jesteśmy w stanie zareagować i użyć telefonu jako domofonu. Osoba mająca złe intencje zapewne będzie nieco zbita z tropu, a my sami poczujemy się bezpieczniej. W razie potrzeby możemy też poprosić kogoś z rodziny lub sąsiada o sprawdzenie, czy z naszą nieruchomością wszystko w porządku.

Źródło: redakcja

Partnerzy serwisu

To dzięki tym firmom możemy realizować Wasze potrzeby i zainteresowania

border_left border_right